W tym poście chciałabym Wam napisać, tak bardzo ogólnie, o moich zasadach.
1. Nie liczę kalorii
Właściwie to powinnam napisać "JUŻ nie liczę kalorii". Liczyłam je bardzo długo i doszłam do wniosku, że to nie ma sensu... Po pierwsze ciężko jest wybrać optymalną ilość kalorii żeby schudnąć, ale sobie nie zaszkodzić bez konsultacji z dietetykiem. Po drugie tak to już jest, że w zależności od aktywności, czy nawet pogody i samopoczucia nasze zapotrzebowanie na kalorie się zmienia i bez sensu byłoby sobie wpychać jedzenie, kiedy nie jesteśmy głodni, lub odmawiać, kiedy ledwo stoimy na nogach.
2. Stawiam na ćwiczenia
Jestem otwarta na wszelkiego rodzaju wyzwania. W następnym poście napiszę o moim wyzwaniu na najbliższe 30 dni. Jeżeli macie jakieś propozycje - piszcie śmiało ;]
3. Piję wodę
Zwykłą, niegazowaną wodę. Taka jest według mnie najlepsza i najbardziej mi smakuje ;]
4. Staram się jeść co 2,5-3 godziny.
5. Nie stosuję głodówek
Szczerze mówiąc nie rozumiem głodówek. Po pierwsze chyba wszyscy się domyślają, jakie są tego konsekwencje zdrowotne. Po drugie na początku głodówki musisz trochę utyć, by potem schudnąć, a następnie powrócić do swojej dawnej wagi (o ile nie większej). No ale cóż..
6. Owoce i warzywa
Owoce - jeden, góra dwa razy dziennie. Warzywa - nieograniczona ilość.
7. Do tego oprócz ustalonych ćwiczeń, różne zajęcia ruchowe, o których kiedyś także napiszę.
8. Wydaje mi się, że oczywistym jest zrezygnowanie z różnego rodzaju słodyczy, fast-foodów, chipsów itp.
9. Biały chleb zastępuję ciemnym.
10 Nie jem trzy godziny przed snem.
Niektórzy mówią, że nie powinno się jeść np. po 18. Ja (i nie tylko) jednak uważam, że ważne jest o której chodzimy spać.
I to chyba tyle z tych ogólnych ;]
Jeżeli coś by mi się przypomniało - dopiszę ;]

To znów ja, twoja wierna czytelniczka :D
OdpowiedzUsuńMasz rację w tych "zasadach" to samo uważam i funkcjonuję podobnie :)
Niestety nie piję wody, jest mi po niej niedobrze jeśli nie jest to woda gotowana lub z butelki. Wraz z komentarzem przyniosłam ci link do tego mojego bloga:
http://blog-blogerek.blogspot.com/
PS: Zerknij na boczny pasek bloga a znajdziesz tam link do twojego ;)
Ja z zapytaj.onet.pl tutaj trafiłam i muszę przyznać, że prowadzisz bardzo ciekawy i motywujący blog. Życzę powodzenia i trzymam kciuki, u mnie to trochę inna sytuacja bo wychodzę z anoreksji małymi kroczkami ale będę śledzić Twoje postępy i brać z Ciebie przykład ! Trzymaj się kochana :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję ;]
UsuńBardzo współczuję.. ;/
Nie wiem, co powiedzieć.. wiem, że anoreksja to strasznie ciężka choroba i również trzymam za Ciebie kciuki ;]